Witajcie!
Sory po raz kolejny że tak długo nie pisałam XD
Dobra dzisiaj po raz drugi dam recenzję płyty.
Tym razem biorę pod lupę album Coldplay "Viva la Vida or Death and All His Friends"
Okładka płyty wygląda bardzo ciekawie i nietypowo jak na okładkę płyty:

Na okładce widnieje obraz Eugene'a Delacroix "La Liberte guidant le peuple" (Wolność wiodąca lud na barykady) który wygląda tak:

Obraz dość ciekawy i intrygujący jak na okładkę płyty.
Dobra dość gadania o okładce przejdźmy do kwintesencji każdej płyty czyli utworów!
- Pierwszy utwór to "Life in Technicolor" (nie mylić z Life in Technicolor II bo to dwa inne utwory!) który jest ponad dwuminutową melodią miłą dla ucha. W necie znalazłam zapis nutowy tej piosenki:

- Następna piosenka to "Cemeteries of London" opowiada o śmierci i o nocy. Piosenka ciekawa oraz bogata melodycznie.
- Kolejna to "Lost!" która mówi o tym że jak przegrywamy to mamy się podnieść i podołać temu jeszcze raz. Moim zdaniem piosenka jest świetna także w wersji akustycznej (14 utwór z tej samej płyty) i ma ona konkretne przesłanie.
- Po niej usłyszymy utwór "42" który jest lekko rockową ale energiczną piosenką więc niech Was nie zmyli jej początek ;) Wszystkie sekundy całej piosenki są dobrze przemyślane za co wielki szacun.
- Piąty utwór z płyty to "Lovers in Japan" (tytuł nie ma nic wspólnego z Japonią ;) ) opowiada o dobru i złu. Także jest to piosenka na konkretny temat. Również wersja akustyczna jest bardzo ciekawa (utwór 15 z tej samej płyty)
- Następny utwór to "Reign of Love", melodia bardzo miła i przyjemna dla ucha a tekst opowiadający od miłości. I czego tu więcej chcieć od tak dobrej piosenki?
- Kolejna piosenka to "Yes" która brzmieniowo jest połączona z "Chinese Sleep Chant", melodie jak i teksty obu piosenek są chyba najlepsze na całej płycie!
- Dziewiąty utwór to tytułowa piosenka "Viva la Vida" która jest małą lekcją historii jeżeli dokładnie poczytamy tłumaczenie i tekst piosenki. Sam utwór jest bardzo dobry i ciekawy.
- Następna piosenka to "Violet Hill" czyli rockowa ballada opowiadająca o miłości czyli to co lubię najbardziej. Piosenka sama w sobie jest świetna!
- Jedenasty utwór to "Strawberry Swing" będący wolną i wesołą piosenką. Jej melodia jak i tekst jest czymś pięknym.
- I ostatnia piosenka (omijając dwie piosenki które są wersjami akustycznymi) to "The Escapist" która opowiada o końcu i marzeniach (szczerze to ta piosenka jest idealna na zakończenie płyty)
- Wszystkie piosenki zostały bardzo dobrze umieszczone kolejnościowo na płycie.
- Na tej płycie NIE MA piosenek słabych czy nudnych!
- Cała płyta porwała mnie do zupełnie innego świata co było to cudowne.
Dobra to tyle na dziś bo zaczęła mnie bolec ręka xd.
Do miłego!
- Natalia
_________________________
I added cool smileys to this message... if you don't see them go to: http://html.expresso.me/smileys







